Gąsienice w czekoladzie i inne tajemnice motyli

Wiosna… kwiaty… Przyroda budzi się do życia. I motyle…

Jednym z pierwszych motyli, które można spotkać w porze wiosennej jest latolistek  cytrynek. Zdarza się, że już w lutym podczas ciepłych dni wychodzą ze swoich kryjówek. Rośliny jeszcze pod białą pierzyną śnieżną, a cytrynki w najlepsze łopocą swymi  skrzydłami w kolorze cytryny. Raczej krótki ich wtedy żywot, ale miło na duszy, bo zwiastują wiosnę.

Taki pierwszy motyl u progu wiosny przykuwa uwagę i jest pretekstem do  rozmowy o motylach w ogóle i szczególe. Pomocna w tej dyskusji będzie świetna książka o tytule „Gąsienice w czekoladzie i inne tajemnice motyli” autorstwa Krzysztofa Pabisa.

gasienice w czekoladzie i inne tajemnice motyli

Książka składa się z 45 przeróżnych pytań dotyczących motyli.

Na początku są podstawy, czyli co to jest motyl i jak przebiega cykl jego życia. Ten element szczególnie jest mi bliski, bo przedstawiony został na przykładzie pawika, który żeruje na niezwykle cenionej przeze mnie pokrzywie. (pisałam o niej tu)

rozwoj motyli

Każda kolejna kartka książki to nowe pytanie i nowe ciekawostki.

Po co motylom skrzydła? Czy aby tylko do latania z kwiatka na kwiatek?

Gdzie mieszkają motyle? Czy spotkamy je na pustyni, na kaktusach? A w wodzie jeziora?

Czy motyl może złapać grypę? Czy powinniśmy bać się motyli?

apteka motyla

Pytań jest mnóstwo. Tekst napisany jest w zrozumiałym dla dziecka języku, na każdej stronie znajduje się po kilka ilustracji obrazujących omawiany temat. Raz jest na poważnie, a raz z odrobiną żartu. Ilustracje pięknie odzwierciedlają różnorodność motyli, dbałość o detale jest duża.

Czy motyle są smaczne? Czy śpiewają serenady? Czy mogą ścigać się z samochodami? Czy przelecą nad Atlantykiem? Czy potrafią rozbijać namioty? I w końcu odpowiedź na intrygujący tytuł książki – czy gąsienica zje twoją czekoladę?

To tylko namiastka tego co jest w książce. Pytań jest więcej, a lektura wciąga. Nie pamiętam, by takich rzeczy uczyli w szkole. Myślę zatem, że warto zapoznać się z tą pozycją, poszerzyć swoją wiedzę i pokazać dziecku fascynująca przyrodę.

 

„Gąsienice w czekoladzie i inne tajemnice motyli”

Tekst Krzysztof Pabis

Ilustracje Marta Tęcza

Multico Oficyna Wydawnicza, 2018

95 stron

Podłaźniczka – co to jest?

podlazniczka

Podłaźniczka? Nie znam czegoś takiego. Czy to potrawa, postać czy jeszcze coś innego? Takie pytania mogą nasunąć się przy pierwszym zetknięciu z tym słowem. Podłaźniczka to tradycyjna dekoracja świąteczna, która została wyparta przez choinkę, bombki i inne powszechnie sprzedawane obecnie ozdoby.

Podłaźniczka to czubek jodły, świerka lub sosnowa gałąź wieszana pod sufitem jako ozdoba w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Podłaźniczka gościła w polskich chatach zanim wyparta została przez stojące na podłodze choinki.

Od wieków w różnych kulturach istniał kult wiecznie zielonego drzewka, które uważano za symbol życia i płodności. Dekorując wiecznie zielone drzewko czczono przesilenie zimowe czyli zwycięstwo światła nad ciemnością, bowiem co roku od tego momentu przybywa dnia.

W Święto Godowe, czyli przesilenie zimowe lub w dzień Wigilii zawieszano podłaźniczkę w głównej izbie pod sufitem przyozdobionej w dekoracje z odpowiednią symboliką: jabłka – zapewniały zdrowie i urodę, orzechy – bogactwo i siły witalne, a wypieki – dostatek. Obowiązkowym elementem dekoracyjnym podłaźniczek były światy, czyli kolorowe krążki z opłatków uformowane w kształt przypominający kulę ziemską.

Podłaźniczka zdobiła domy do Święta Trzech Króli. Później przypisywano jej magiczną moc – pokruszone części dodawano do paszy zwierząt zapewniając im zdrowie lub rozsypywano na polach licząc na urodzaj.

Dziś następczyni podłaźniczki, czyli choinka traktowana jest jako zwyczajna dekoracja i miejsce, w którym Mikołaj pozostawia prezenty dla grzecznych dzieci. Warto jednak czasem wrócić do korzeni i poznać historię obrzędów i tradycji. Dlatego u mnie w tym roku i dla podłaźniczki znalazło się miejsce. Wesołych Świąt!

Ciekawostki o grzybach, dla dzieci

grzyby w lesie

Do tematu grzybów zainspirowała mnie wystawa „Co wiemy o grzybach?” w Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w Parku Łazienkowskim, którą niedawno odwiedziłam. Można ją jeszcze obejrzeć do 18 listopada. W ramach akcji darmowy listopad, wejście jest gratis. A więcej propozycji listopadowych wydarzeń z przyrodą w roli głównej znajdziesz tu.

Co wiemy o grzybach?

jak rosna grzyby

Po pierwsze grzyby to nie rośliny i daleko im też do zwierząt. Nie mają kwiatów, liści, ani korzeni. Grzyby to oprócz naziemnej części, którą widzimy w lesie, system nitek/strzępek zwanych grzybnią ciągnących się w podłożu, na którym rośnie grzyb.

Wiele grzybów rośnie w symbiozie tylko z konkretnym rodzajem drzewa. Grzyb czerpie pokarm z korzeni drzewa, a w rewanżu dostarcza wodę wraz z solami mineralnymi, których drzewo potrzebuje do wzrostu. Wiedza o tym, z którymi drzewami grzyby szczególnie się lubią pozwala nam łatwiej określić co spotkaliśmy podczas leśnej wędrówki.

Ostatnie badania dowodzą, że grzyby posiadają wiele składników mineralnych oraz witaminę D, o którą w czasie jesienno-zimowym szczególnie trzeba zadbać. Zatem zbierajmy grzyby, suszmy na słońcu i stosujmy w wersji dla dzieci jako dodatek do mięs, makaronów czy risotto. Co ciekawe naukowcy dowodzą teraz, że już kilku sekundowe naświetlanie grzybów promieniami UV powoduje wytworzenie witaminy D nawet w grzybach hodowlanych. Przyswajalność witaminy D z grzybów jest duża, straty związane z przechowywaniem i obróbką termiczną są niewielkie, zatem można chyba uznać grzyby jako dobry zamiennik pigułek aptecznych.

Ciekawostki o grzybach

Wyśmienitym źródłem ciekawostek o grzybach, które zainteresują dzieci jest książka „Grzyby. Dziwne fakty  z życia grzybów, o których nie mieliście pojęcia” napisana przez Lilianę Fabisińską.

ksiazka Grzyby Liliana Fabisinska

Poniżej przytoczę kilka z nich i mam nadzieję narobię smaku na odkrywanie więcej.

Dlaczego muchomor ma białe kropki na kapeluszu?

Można powiedzieć, że muchomor „wykluwa się z jajka” i te białe kropki to pozostałość po rozerwanej osłonce.

grzybiarki

 

Co to są czarcie kręgi, czyli grzyby rosnące w kształcie koła?

W przeszłości przypisywano im nadprzyrodzone moce – były miejscem, w którym tańczyły elfy w księżycowe noce, miejscem spotkań czarownic na sabatach albo że powstawały przez uderzenie ognistym smoczym ogonem. Dziś wiemy, że to wszystko to bujdy. Grzybnia niektórych grzybów kapeluszowych (np. muchomory, kurki i czubajki kanie) rozrasta się jednocześnie we wszystkich kierunkach tworząc koło. Grzyby wyrastają zawsze na brzegach grzybni i stąd taki kształt. Podobno największym czarci krąg jaki znaleziono miał średnicę 600 metrów.

najwiekszy grzyb swiata

Czy grzyby mogą być drapieżnikami?

Owszem. Przykładem jest boczniak ostrygowaty, który rośnie na butwiejącym drewnie. Żywi się nicieniami zamieszkującymi próchniejące pnie drzew. Wydziela toksyny, które paraliżują ofiarę, a następnie przenikają i trawią ją.

wystepowanie grzybow

Ale to nie wszystkie sekrety, jakie kryją w sobie grzyby. Jest ich naprawdę wiele, naukowcy wciąż odkrywają ich tajemnice. Inne ciekawostki, potencjalnie interesujące dla młodszych to:

Miąższ hubiaka pospolitego (z grupy grzybów nazywanych potocznie hubami) wykorzystywano do rozniecenia ognia, a jego struktura podobna do filcu wykorzystywana była do szycia kapeluszy, kamizelek czy kapci. Ponadto jego właściwości higroskopijne i antybiotyczne pozwalały na wykorzystanie hubiaka jako opatrunek tamujący krew. Białoporek brzozowy wykorzystywany był natomiast jako uszczelka, ostrzałka do noży, czy papier ścierny. Hubiaka i białoporka powszechnie używano do ścierania tablic szkolnych, zamiast dzisiejszej gąbki. Inne rodzaje hub używano jako barwniki tkanin, zamienniki herbat czy kawy, a nawet piwa. Fascynująca jest ta różnorodność zastosowań. Do zapamiętania… Bo może kiedyś przyda się podczas wyprawy survivalowej.

Teraz zejdźmy na ziemię…

Czy wiesz, że komary lubią składać jaja w borowikach (prawdziwkach)? Im większy grzyb tym większa szansa, że komary zabierzemy do domu. Z tego powodu borowiki najlepiej zbierać, gdy są jeszcze nieduże. A gdy okażą się niedobre do zjedzenia, czyli za duże i z larwami komarów, to możesz go wykorzystać jako barwnik. Podobno barwi na ładny zielony kolor. Inny rodzaj borowika – borowik ceglastopory może pochwalić się barwami tęczy. Spód, czyli rurki normalnie są czerwone, gdy robi się zimno stają się pomarańczowe, a gdy przetniesz miąższ stanie się on natychmiast niebieski. Feeria barw!

A gdy spotkasz białego dużego grzyba, podobnego do pieczarki z chropowatą wierzchnia częścią owocni (np. purchawka olbrzymia), to ją rozdepcz butem, a zobaczysz jak wybuchnie w powietrze chmura zarodników, z których mają powstać kolejne purchawki. Wewnątrz purchawicy olbrzymiej może znajdować się nawet kilkanaście miliardów zarodników.

Sromotnik bezwstydny, to grzyb, którego warto znać. Śmierdzi tak jak padlina czy szambo. Nam się to nie spodoba, ale muchom i innym owadom i owszem. Cel jest jeden – przyciągnąć różne żyjątka leśne,  tak aby rozprzestrzeniły zarodniki w inne miejsca. Ale to nie wszystko – grzybnia sromotnika nierzadko tworzy w podłożu niteczki na odległość kilkuset metrów.

Inny grzyb, który każdy powinien umieć rozpoznać to muchomor sromotnikowy, który jest silnie trujący. Kapelusz jest zazwyczaj w kolorze zbliżonym do oliwkowego, ale może mieć również inne kolory. Pachnie mdło i przypomina woń starego miodu. Można zrobić mu zdjęcie, nie ma potrzeby by go dotykać, ani niszczyć. Jak już wiecie grzyby żyją w symbiozie z drzewami (nazywa się to mykoryzą), są pokarmem dla zwierząt leśnych i niech tak zostanie.

Tyle ciekawostek. Mam nadzieję, że zachęciłam do poznawania innych faktów o grzybach. Najlepiej jednak sprawdzać informacje doświadczając samemu, w realu. Zatem pakuj plecak i ruszaj w las. A kilka wskazówek jak się do tego przygotować znajdziesz tu.