Wyprawa do rezerwatu przyrody Morysin
Ostatnio miałam przyjemność poprowadzić spacer przyrodniczy po rezerwacie przyrody Morysin.
Do tej wyprawy, jak do każdej innej, zrobiłam rozeznanie w terenie, zaciągnęłam języka u innych przyrodników i bywalców tego miejsca, poszukałam również informacji o historii tego miejsca i generalnie szukałam wszelkich materiałów mających zainspirować mnie do działania w tym terenie.
I w wyniku tych aktywności trafiła w moje ręce książka opisująca właśnie takie spacery po terenie rezerwatu Morysin pt. „Cztery pory roku w rezerwacie przyrody Morysin” autorstwa Julii Dobrzańskiej.
Już wcześniej miałam okazję zapoznać się z inną publikacją tej samej autorki dotyczącej tym razem spacerów po parku okalającego Pałac w Wilanowie. Bardzo mi się ta książka podobała, tym bardziej zaintrygował mnie Morysin w wydaniu Julii Dobrzańskiej.
Są cztery historie na cztery pory roku opisujące historyczne i przyrodnicze ciekawostki tego miejsca.

I tak dowiemy się skąd pochodzi nazwa Morysin i kto ją ustanowił, co król Jan III lubił robić na tych terenach, ruiny jakich budowli możemy nadal dostrzec w gęstwinie rezerwatu, co to jest las łęgowy, jakie rośliny i zwierzęta możemy tu spotkać, dlaczego zachowanie tego rezerwatu jest ważne, jaką rolę mają w tym powalone pnie drzew i wiele różnych informacji związanych z historią tego miejsca i występującą tu przyrodą.
Opowieść rozpoczyna się od spaceru w okresie zimowym. Uczymy się jak rozpoznać w tym okresie gatunki bezlistnych drzew po korze oraz innych charakterystycznych cechach. Na wiosnę mowa jest oczywiście o ptakach, dla których taka gęstwina stanowi świetną ostoję. Doliczono się tu 80 gatunków ptaków, w tym 60 lęgowych, zatem szansa na spotkanie jest naprawdę duża. I potwierdzone jest występowanie tu zimorodka, prawdziwa gratka 😊

I tak kolejno autorka opowiada o tym miejscu i pokazuje ciekawostki, na które warto zwrócić uwagę wędrując po szlaku o różnych porach roku.
Czyta się to bardzo dobrze na przykład w domowym zaciszu pod kocem popijając herbatę; nawet nie ma konieczności wędrować po tamtejszych ścieżkach, by poczuć atmosferę tego miejsca.
I ilustracje bardzo ładne, kojarzą mi się z odbitkami czy stemplami. Kolory trochę dla mnie mroczne, dużo jest czerni, granatu, ale pojawiają się również czerwień i żółć, choć dla mnie trochę jest ich za mało.

Książka do poczytania dzieciom, do czytania przez starsze dzieci ale również do poczytania dla własnej przyjemności, by zapoznać się z historią tego miejsca w mniej formalny sposób.
Cztery pory roku w rezerwacie przyrody Morysin
Autor: Julia Dobrzańska
Ilustracje: Magdalena Boffito
63 strony
Muzeum Pałac w Wilanowie


